Cmentarz nr 80 Sękowa
Kategoria : Cmentarz wojenny
Pochowano tutaj :
468 żołnierzy armii austro-Węgierskiej.
378 żołnierzy armii niemieckiej.
360 armii rosyjskiej.
Projektant cmentarza : Hans Mayr
Wykaz pochowanych : Kliknij
Ten piękny i urokliwy cmentarz, zaprojektowany został przez Hansa Mayra. Położony jest po lewej stronie drogi (z Sękowej do Męciny Małej) na wzniesieniu góry "Łysula". Projektant cmentarza nie zrealizował w pełni swoich planów lecz patrząc na nie przychodzi nam na myśl układ świątyni egipskiej, zwiedzając cmentarz trudno dostrzec "gołym okiem" to porównanie, lecz jeśli przyjrzymy się bliżej zobaczymy z czego ono wynika. Do świątyni egipskiej upodabnia narastająca wertykalizacja, pionowe linie pylonów, smukłość krzyża, wreszcie pergola (której konstrukcja nieco przytłacza cmentarz) oraz smukła bryła kaplicy - wieży widokowej. A także masywne mury z kamiennych ciosów, potęgujące wrażenie monumentalizmu budowli i umieszczenie kaplicy na wzgórzu co symbolizuje wieczne trwanie. Cmentarz nr: 80 w Sękowej pierwotnie miał się składać z trzech wydzielonych elementów. Położony na wysokim wzgórzu opasany jest masywnym murem, a wejścia do niego strzegą cztery pylony (były one wynalazkiem Egipcjan i integralna częścią ich świątyń, które zawsze otaczał wysoki, monumentalny mur). Za bramą naprzeciw wejścia stoi masywny betonowy krzyż. Po jego bokach są umieszczone pola grobowe z nagrobkami (ozdobione żeliwnymi krzyżami typu "porucznik Mayr" na których na przecięciu ramion umieszczono datę 1915, oraz stelle na których umieszczono tablice żeliwne bądź metalowe z imieniem i nazwiskiem pochowanych tutaj żołnierzy). Do następnego poziomu, nad którym góruje potężna betonowa pergola (którą otaczają rzędy nagrobków), prowadzą dwa ciągi schodów. Dalej według Hansa Mayera miała powstać potężna neorenesansowa kaplica - świątynia, zwieńczona złotą kopułą, upamiętniająca krwawe walki pułków bawarskich w tym rejonie. Do wybudowania świątyni jednak nie doszło, a szkoda bo z planów wynika że mogła posiadać imponujące wymiary, a także taras widokowy z którego można byłoby podziwiać przepiękną panoramę Beskidu. W 85 mogiłach zbiorowych oraz 23 pojedynczych pochowano tu 1206 żołnierzy, w tym znanych 687, nieznanych 519.
Armia austro – węgierska : 468 z 7., 18., 22., 36., 52., 56., 57., 59., 74., 100. Pułku Piechoty, 4. Bośniacko – Hercegowińskiego Pułku Piechoty, 1., 3., 4. Pułku Tyrolskich Strzelców Cesarskich, 9., 12., 24., 25., 33. Pułku Piechoty Landwehry, 12., 30. Batalionu Strzelców Polowych, 20., 43. Batalionu Pospolitego Ruszenia.
Armia niemiecka : 378 z 46., 58. Pułku Piechoty, 46. Rezerwowego Pułku Piechoty, 3,. 9. Bawarskiego Pułku Piechoty, 19. Bawarskiej Kompanii Pionierów, 21. Bawarskiego Batalionu Pionierów.
Armia rosyjska : 360 z 35. Brańskiego, 52. Wileńskiego Pułku Piechoty.
Wśród pochowanych jest 131 podoficerów, 6 kadetów, 6 chorążych, 17 oficerów w tym major.
Wchodzimy na pole bitwy – gdzie austriackie armie były nagrodzone. Co za widok straszny – trup przy trupie. Co krok ziemia krwią zbroczona – szumiące drzewa zdają się powtarzać dzikie okrzyki bojowe i bolesne jęki ginących w walce. Czym bliżej byliśmy Sękowej, tym bardziej przerażający widok przedstawiał się naszym oczom. Kupami całymi leżały na sobie trupy z porozdzieranymi bagnetami piersiami, z rozbitymi głowami, bez rąk i nóg, krwawe i straszne. Wiatr szumiący między drzewami zdaje się jakby szemrał ostatnie żale i pożegnania. Umarli leżeli spokojnie, zakrwawieni bez czapek, z oczami obłąkanymi, w słup postawionymi. Niektórzy mieli głowy przesłonięte rękami, inni skuleni pod drzewami, kurczowo trzymali się pni i w tej pozycji, w jakiej ich śmierć naszła, leżeli pod nimi. Twarze nasze w posępnym tym otoczeniu wyglądały jak twarze nieboszczyków. Powoli przyzwyczajamy się do widoku i bez obawy pochylamy się nad zmarłymi – może któryś jeszcze żyje. Przeważna część oczy ma otwarte, w nich czuć przestrach, grozę żal i najwyższe cierpienie. Widząc tyle trupów żołnierzy umiem już czytać w ich rysach co przeszli. Śmierć ich wszystkich połączyła. Na pobojowisku uwijają się sanitariusze – chowają zabitych. Do wykopanych dołów wrzucają zabitych, jeden na drugiego. W każdym dole leży 40 i więcej. Wspólny grób bez ostatnich modłów. Ziemia przykrywa całunem zwłoki a wiatr odprawia żałosne modlitwy. Na granicy Sękowej ujrzeliśmy oficera z raną w piersiach, z rozprutym brzuchem. Młodzieniec to 30 – letni, o rysach bardzo sympatycznych. Przy ustach trzymał medalion z fotografią niewiasty. W ostatniej chwili pamiętał o tej, którą żegnał na wieki. Jak widać były tu zgromadzone różne oddziały, bowiem zabici, których widzieliśmy, należeli do pułków tyrolskich, stryjskich, węgierskich i górali z Salzburga. Świadkowie walki opowiadali nam, że walka pomiędzy austriacką i rosyjską armią wrzała piekielnie, bagnety i szable ociekały krwią, żołnierz godził żołnierza pierś w pierś. Austriacy do ataku szli straszni, z karabinem w ręku pod gradem kul i szrapneli, nie oglądając się na trupy kolegów. Rosjanie znów przypuszczali ich pod same okopy, a potem z okrzykiem „za cara batiuszku” strzelali z karabinów maszynowych i zwykłych. Słychać było rozdzierające serce jęki. Pod wieczór cała sotnia Czerkiesów z pikami i szablami w rękach a kindżałami w ustach rzucała się na Austriaków. [Jan Benisz, Po bitwie, zbiory muzeum w Gorlicach]
Myśl, aby cmentarze poległych w walce otoczyć potężnym murem, po to, aby z daleka zwrócić na nie uwagę. Znaczenie tego cmentarza podkreślono usytuowaniem na widocznym z drogi, najwyższym punkcie terenu wybornie nadającym się do umiejscowienia na nim dużego pomnika, choć plan budowy był niepewny. Cmentarz należało od razu wykonać tak by stanowił skończoną budowlę. Poprzez silne zaakcentowanie linii pionowych w czterech wysoko wznoszących się po stronie czołowej pylonach cmentarz uzyskał heroiczny wygląd. Cmentarz leży na kilku tarasach, na drugim z nich pomiędzy dwoma biegami schodów prowadzących ku porośniętej pnącą roślinnością pergoli stoi wysoki betonowy krzyż. Całość tworzy rodzaj honorowego dziedzińca. Rudol Broch.
Zdjęcia archiwalne
Plany, szkice, rysunki
Cmentarz na widokówce
Wykaz pochowanych
Źródła :
- "Cmentarze I Wojny Światowej" - Oktawian Duda. Warszawa 1995 [str.133]
- Frodyma R., Cmentarze wojenne z I wojny światowej, cz. II, Krosno 2019, s. 88
- "Polegli w Galicji Zachodniej 1914-1915 (1918)" Tom 1-3 - Jerzy J.P. Drogomir
- Groby wojenne w Małopolsce
- Archiwum Narodowe w Krakowie
- https://zabytek.pl/pl/szukaj?szukaj=Cmentarz+nr+80+S%C4%99kowa&strona=4 dostęp [25.12.2025]