Bitwa pod Gorlicami
„W roku 1915 na całym obszarze Ziemi Gorlickiej ustabilizował się front I wojny światowej. Okopy ciągnęły się przez Sękówkę, środek miasta Gorlice, linią rzeki Ropy, dalej przez Mszankę, Łużną aż po Gromnik. Naprzeciw siebie stali żołnierze monarchii austro – węgierskiej i poddani cesarza rosyjskiego. Obie strony zbyt wyczerpane, aby liczyć na jakikolwiek sukces. Armii austro – węgierskiej w ostatniej chwili udało się zamknąć przełęcze karpackie i nie dopuścić do totalnej klęski monarchii. Niemcom nie udała się błyskawiczna wojna na zachodzie. W generalnym sztabie niemieckim rozwinięto więc koncepcje austriackiego szefa sztabu gen. Conrada von Hoetzendorfa, o lokalnym przełamaniu frontu pod Gorlicami. Niemcy poszli dalej. Postanowili ostatecznie wyeliminować Rosję z wojny zadając jej miażdżący cios w Galicji. W tym celu przerzucili pod Gorlice część swoich doborowych wojsk z Francji. 02.05.1915 r. potężne przygotowanie artyleryjskie, wykonane przez ponad tysiąc dział, rozpoczęło jedną z największych operacji militarnych I wojny światowej na froncie wschodnim. Udział w niej wzięło po obu stronach, w wąskim 30 km odcinku przełamania frontu, ponad 300 tys. żołnierzy (w tym 217 tysięcy po stronie państw centralnych). Ogromny strategiczny sukces w „gorlickim przełomie” odnieśli atakujący. Rosjanie na całym froncie przeszli do defensywy. W wyniku trwającej do końca czerwca ofensywy państw centralnych, zmuszeni byli oddać wszystkie początkowe zdobycze terytorialne z pierwszych miesięcy wojny. Generalnie armia rosyjska w wyniku tych działań straciła około 150 000 żołnierzy, w większości wziętych do niewoli. I nie była już zdolna do jakichkolwiek działań zaczepnych.
Na pobojowiskach „operacji gorlickiej” poległo łącznie 20 tys. żołnierzy, 75 tys. zostało rannych. Do niewoli pod Gorlicami dostało się około 140 tys. żołnierzy rosyjskich. Miasto Gorlice „brama zwycięskich wojsk sprzymierzonych”, „małe Verdun” przestało praktycznie istnieć. Legły w gruzach fabryki, rafineria, urządzenia przemysłowe i infrastruktura komunalna. Podobny obraz przedstawiały miejscowości, gdzie toczono najkrwawsze boje: Staszkówka, Łużna, Sękowa, Sokół, Ropica Ruska.
Mieliśmy w tej bitwie nasz polski krwawy udział. Niemal całkowicie polski skład miały cztery polskie pułki XII Austro – Węgierskiej Dywizji Piechoty: 96 Wadowicki, 100 Cieszyński (dowodzony przez Polaka płk. Franciszka Latinika), 20 Nowosądecki i 757 Tarnowski. Dowódcą brygady artylerii tej dywizji był gen. Tadeusz Jordan Rozwadowski. Żołnierze polskiego pochodzenia znajdowali się także w szeregach 2 Pruskiej Dywizji Gwardii. Na cmentarzu wojennym nr 123, na górze Pustki w Łużnej, spoczywa 512 Polskich żołnierzy 12 Dywizji. W pamiętnikach uczestników walk często pojawiają się wspomnienia o polskich kolędach śpiewanych w rosyjskich okopach. Polsko brzmiące nazwiska stanowią znaczny procent spisów poległych w bitwie pod Gorlicami.
By trwale i godnie upamiętnić zwycięstwo, monarchia Austro - Węgierska podjęła wielki wysiłek budowy cmentarzy wojennych w Galicji. Miały one w przyszłości pełnić rolę ponadnarodowego sanktuarium, spajającego przez wspólną ofiarę narody cesarstwa. Budowano je więc z niespotykanym nigdzie przedtem ani potem rozmachem, nie szczędząc pieniędzy ani materiałów. Prace prowadził Wydział ds. Grobów Wojennych przy Komendzie Garnizonu w Krakowie, kierowany przez mjr. Rudolfa Brocha. Zajmowano się w nim ewidencją poległych, projektowaniem i budową żołnierskich nekropolii, kierowano ekshumacją zwłok. W wydziale pracowali wybitni architekci, rzeźbiarze, malarze oraz budowniczowie, tacy jak Alfons Karpiński, Jan Szczepkowski, Henryk Uziębło, Słowak – Dušan Jurkovič, Czech – Adolf Kaspar, Austriacy – Hans Mayr i Johann Jäger. Na Ziemi Gorlickiej powstało 86 cmentarzy wojennych. Wszystkie doskonale zaprojektowane, wkomponowane w pejzaż Podgórza i Beskidu Niskiego, należą dziś do unikalnych zabytków architektury cmentarnej w Europie. Najczęściej lokowane w miejscach najcięższych bitew „przełomu gorlickiego”, na zboczach lub wierzchołkach wzniesień, niczym drogowskazy znaczą miejsca żołnierskich „ostatnich wart”.”
Źródła :
- "Ziemia Gorlicka" [str.10]
- Tadeusz Rozwadowski dostęp [20.09.2026]
- Rudolf Broch dostęp [20.09.2026]